Historia szklanego obrazu

Kasi bardzo podobał się prezent od pana Mieczysława i zapytała babci, czy może go powiesić w centralnym miejscu swojego nowego pokoju. Babcia kręciła nosem, ale się zgodziła, chciała, żeby wnuczka czuła się jak u siebie.

Kasia była przeszczęśliwa, że tak dobrze się z babcią dogaduje. Była zaskoczona, że nie podobają jej się obrazy pana Mieczysława, według niej były świetne. Ale zdawała sobie sprawę, że jej babci zdecydowanie bardziej odpowiadała klasyka, a to jednak była awangarda. I kiedy już myślała, że wszystko jest świetnie i na swoim miejscu, odwiedziła swoją znajomą, z którą studiowała na jednym roku. Jak tylko weszła do mieszkania, oczom ukazały jej się obrazy malowane na szkle. To było coś pięknego, te kolory wyraźne, intensywne, odbijające światło. Nie mogła oczu oderwać. W takich momentach dochodziła do wniosku, że może warto zastanowić się nad zmianą kierunku studiów, skoro tak bardzo jej się podobały obrazy. Czuła, że ma to po swojej matce i jakiś czas temu walczyła z tą myślą, ale nie można uciec od siebie. A może w ogóle powinna rzucić studia i zająć się sprzedażą obrazów? Zostałaby mecenasem sztuki takich nieodkrytych talentów, jakim był pan Mieczysław, czuła, że ma do tego smykałkę. Odwiedziła ją matka i upewniła w przekonaniu, kiedy zachwyciła się tym, co zobaczyła u niej na ścianie. A czy słyszałaś o czymś takim jak obrazy malowane na szkle? Krystyna tak, owszem słyszała, coś jej się obiło o uszy, być może widziała na jakiejś stronie internetowej, być może to był sklepwnętrz.pl, ale na żywo to chyba nie. To koniecznie musisz nadrobić – uznała córka i wybrały się razem do sklepu, bo nie chciała wciąż nachodzić swojej znajomej. Mamie obrazy malowane na szkle przypadły do gustu, przyznała, że są piękne, ale wciąż uważała, że ciekawsze jest to dzieło, które wisi u Kasi w pokoju. Kasia nie mogła powiedzieć prawdy skąd je ma, ponieważ obiecała babci dyskrecję. Skłamała, że kupiła na jednym kiermaszu rękodzieła. Dogadały się. Krystyna odkupiła od Kasi dzieło pana Mieczysława, a za te pieniądze Kasia kupiła sobie obraz malowany na szkle.

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *